Sąd rozumu.
Jesteśmy rewolucją.
Ciemność w samo południe.
Niepewność wolności.
Inna przestrzeń.
Samodoświadczenie - badając granice.
Sąd rozumu.
Trwoga cechą rozumu? Trwoga cechą emocjonalności. Rozum osądza. Rozum
dokonuje wyborów, przesiewa informacje z różnych płaszczyzn skrajności. Rozum
staje się niesamowitym polem do popisu w dialektyce istnień. Cudzy rozum, może
być niczym plac zabaw - mówią, że bar jest placem zabaw dla dorosłych, ale
bardziej bym o to posądziła rozum... możesz z nim igrać, ale nigdy z nim nie
wygrasz. Rozum wie lepiej. Zdecydowanie lepiej niż serce, a jednak - na
płaszczyźnie serca i rozumu zawsze zawierzamy w drżenie komory lewej i komory
prawej. Serce więc, czy rozum?
Dzisiaj usłyszałam, że powinnam zacząć używać rozumu i to nim dostrzegać większą część sporadycznych zachowań człowieka i co? I rozumem podobno mogę objąć drugą osobę. No mogę. Tylko kwestia tego - czy mogę katalogować i chłodno na racjonalizm, analitycznie rozbierać tą osobę od podstaw... Pierwszy raz od kilku dni to ja jestem wściekła. Nie Zośka. Tylko ja. Mam ochotę podejść obwinąć się na pięcie i wycedzić z zamkniętej dłoni prosto w cudzą twarz... Rozżalenie, które zaczęło ze mnie wypływać poplamiło nowy dywan Mamy. Nim też, splamiłam sobie ręce. Gdybym tylko była ciut mądrzejsza w tej grze... może to ja teraz siedziałabym dumna jak posąg aksamitnych myśli, bez obawy o pustkę. KURWA MAĆ. Miałam nie przeklinać, tak... miałam. Miałam też wiele innych rzeczy zrobić i zabrakło mi - pomyślunku.
* * *
Pamiętniki człowieczeństwa - nie chcę.
Pamiętniki człowieczeństwa - nie chcę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz