Zaraz będą argumenty:
-Wszystko się skończyło szybciej niż zaczęło (takie mam wrażenie). Nie potrafi określić sam czego chce. To nie Ty zrobiłaś zamieszanie. Ewidentnie próbuje obwinić Ciebie o to, że jest niezdecydowany. Nie posprzątał sobie w głowie starych spraw. Prawdopodobnie wróci do swojej.
-Swojej?
-Swojej byłej dziewczyny, tak obstawiam.
-To teraz mi wyjaśnij: jak można mieć na szali dobre i złe, i wybrać ponownie złe?...
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz wypaliłam tyle papierosów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz